Dożynki Gminne Szemud 2026 – trzy dni, które połączyły pokolenia
Dożynki są świętem plonów, ale przede wszystkim świętem ludzi – tych, którzy pracują na roli, tych, którzy pielęgnują tradycję, i tych, którzy potrafią się spotkać, by wspólnie podziękować za chleb. W Gminie Szemud do tegorocznego święta przygotowywaliśmy się przez trzy dni. Każdy z nich był inny: piątek należał do dzieci i tradycji, sobota do młodych i muzyki, a niedziela stała się wielkim wspólnym dziękczynieniem.
Wszystko zaczęło się od chleba. W piątek, 4 września, w nowo otwartym Centrum Artystycznym w Donimierzu dzieci z naszych szkół mogły zobaczyć i własnymi rękami sprawdzić, jak długa droga prowadzi od ziarna do pachnącego bochenka. Trudno o lepsze wprowadzenie w sens dożynkowego święta. Tego dnia oficjalnie otwarto również Centrum Artystyczne – nowe miejsce na kulturalnej mapie Gminy Szemud, które powstało w odrestaurowanym budynku dawnej szkoły. Otwarciu towarzyszyło Święto Chleba i spotkanie „Od ziarna do chleba”. Do Donimierza przyjechały dzieci z naszych szkół, słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz zaproszeni goście. Najmłodsi mogli nie tylko usłyszeć, jak kiedyś powstawał chleb, ale przede wszystkim wszystkiego dotknąć i spróbować własnymi rękami. Sołtys Donimierza Jerzy Sychowski oraz Stanisław Browarczyk pokazali, jak dawniej młócono zboże cepami i jak oddzielano ziarno od plew. Potem przyszła kolej na prawdziwe kamienne żarna – dzieci samodzielnie mieliły ziarno na mąkę. Wreszcie pod okiem pań z KGW Szemud powstawał chleb. Zapach świeżego pieczywa wypełnił całe Centrum i chyba najlepiej przypominał, po co właściwie spotykamy się na Dożynkach.Były również warsztaty artystyczne – z rzeźbiarzami można było spróbować pracy w drewnie, a z malarzami chwycić za pędzle i stworzyć własne prace.
W uroczystym otwarciu Centrum uczestniczył m.in. Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk wraz z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego. Był to dzień, w którym tradycja spotkała się ze sztuką, a nowe Centrum Artystyczne od pierwszych chwil wypełniło się ludźmi, rozmowami i zapachem chleba.







